8 Minuty
Wyobraź sobie przełączenie układu odpornościowego tak, aby przestał atakować te same komórki, od których zależy życie organizmu. Brzmi jak fantastyka naukowa. Nie jest. W serii efektownych eksperymentów przeprowadzonych w Stanford Medicine badacze stworzyli rozwiązanie biomedyczne, które jednocześnie przywróciło produkcję insuliny i przeszkolono obronę immunologiczną zwierząt — a efekt utrzymywał się przez miesiące bez stałej immunosupresji.

Nowe badanie ze Stanford Medicine pokazuje, że połączenie przeszczepu hematopoetycznych komórek krwiotwórczych i wysp trzustkowych od immunologicznie niedopasowanych dawców może zapobiegać lub nawet odwracać cukrzycę typu 1 u myszy.
Cukrzyca typu 1 pojawia się, gdy układ odpornościowy błędnie rozpoznaje komórki beta w wyspach trzustkowych — produkujące insulinę — jako wroga i je niszczy. Obecne terapie kontrolują poziom glukozy we krwi, ale nie leczą podstawowego ataku autoimmunologicznego. Zespół ze Stanford podszedł do choroby jak inżynier: wymienić brakujące elementy, a następnie odbudować system kontrolny, który spowodował awarię.
Jak zespół zaprojektował tolerancję immunologiczną
Główna strategia była koncepcyjnie prosta, lecz wymagająca w realizacji: jednoczesny przeszczep hematopoetycznych komórek dawcy oraz wysp trzustkowych od tego samego dawcy do myszy, których układy odpornościowe były uprzednio nastawione na atakowanie wysp. Niespodzianka polegała na tym, że dawca i biorca byli celowo immunologicznie niedopasowani. Zamiast polegać na dożywotnich lekach tłumiących odrzucenie, badacze uzyskali hybrydowy układ odpornościowy zawierający zarówno komórki pochodzące od dawcy, jak i komórki rodzimych populacji biorcy. Ten stan mieszanego chimerizmu wydaje się uznawać przeszczepione wyspy za „przyjazne”, a nie „wrogie”.

Stephan Ramos, Seung Kim i Preksha Bhagchandani omawiają badania nad cukrzycą typu 1.
Aby to osiągnąć, badacze zastosowali łagodniejszy schemat przygotowania przedprzeszczepowego niż klasyczne protokoły hematopoetyczne używane w onkologii. Zwierzęta otrzymały przeciwciała celujące w konkretne populacje układu odpornościowego oraz niską dawkę promieniowania — wystarczającą, by „zrobić miejsce” w szpiku kostnym, ale niezbyt toksyczną — a co najważniejsze, do protokołu dodano lek już stosowany w praktyce klinicznej w chorobach autoimmunologicznych. Ten dodatkowy krok okazał się decydujący w kontekście autoimmunologii, gdzie układ odpornościowy gospodarza jest już predysponowany do atakowania komórek beta.
W badaniu kombinacja ta zapobiegła rozwojowi cukrzycy typu 1 u 19 na 19 myszy zagrożonych chorobą. U 9 na 9 myszy z przewlekłą autoimmunologiczną cukrzycą zaobserwowano wyleczenie: przywrócenie niezależności od insuliny bez konieczności zastrzyków ani stałej immunosupresji przez pełne sześć miesięcy obserwacji.
Metody — szczegóły techniczne
To, co autorzy nazywają „komórkami krwiotwórczymi”, to hematopoetyczne komórki macierzyste — progenitory ze szpiku kostnego, które dają początek białym krwinkom, czerwonym krwinkom i płytkom krwi krążącym w obiegu. Przeszczepiając te komórki od dawcy i pozwalając im zasiedlić się obok rodzimych komórek hematopoetycznych biorcy, zwierzęta rozwijają układ odpornościowy złożony z mieszanego chimerizmu: mozaiki komórek pochodzących od dawcy i od biorcy.
Dlaczego mieszaniec chimerizmu? Ponieważ działa to jak forma przeszkolenia odpornościowego. Komórki odpornościowe, które powstają z komórek dawcy, uczą się tolerować tkanki biorcy, podczas gdy populacje odpornościowe biorcy zostają wystarczająco osłabione, by uniknąć natychmiastowego odrzucenia przeszczepu. Równowaga ta eliminuje dwukierunkową wrogość, która zwykle prowadzi do choroby przeszczep przeciwko gospodarzowi (ang. graft-versus-host disease) lub odrzucenia przeszczepu przez biorcę.
W praktyce zespół podążał za protokołem opartym na wcześniejszych pracach Stanford. Zastosowano przeciwciała ukierunkowane na deplecję lub modulację konkretnych podzbiorów immunologicznych (np. limfocyty T lub komórki prezentujące antygen), użyto niskodawkowego napromieniania w celu zmniejszenia konkurencji w szpiku, oraz dołączono klinicznie stosowany lek immunomodulujący, który przytłumi autoreaktywne komórki. Następnie przeszczepiono hematopoetyczne komórki krwiotwórcze oraz — od tego samego dawcy — wyspy trzustkowe. Ponieważ używane przeciwciała, leki i niskodawkowe promieniowanie już znajdują zastosowanie w praktyce klinicznej przy innych rodzajach przeszczepów, autorzy widzą wykonalną ścieżkę prowadzącą do badań u ludzi.
Wielowymiarowe mechanizmy działania
Mechanicznie efekt opiera się na kilku nakładających się mechanizmach: indukcji tolerancji centralnej i obwodowej, ograniczeniu autoreaktywnych klonów limfocytów T, oraz umożliwieniu przeszczepionym wyspom na szybką rekanalizację i naczyniowanie. Indukcja tolerancji centralnej zachodzi, gdy nowo utworzone limfocyty T i B z komórek dawcy uczą się rozpoznawać tkanki gospodarza jako „swoje” w procesach dojrzewania w grasicy i szpiku. Tolerancja obwodowa dodatkowo ograniczana jest poprzez regulatorowe populacje limfocytów T (Treg) i modulację sygnalizacji costimulacyjnej.
Badania wskazują również, że czasowanie transplantów (przeszczep komórek krwiotwórczych krótko przed lub równocześnie z wyspami) oraz proporcja komórek dawcy do komórek biorcy wpływają na zakres chimerizmu i trwałość tolerancji. Optymalizacja tych parametrów jest kluczowa przy projektowaniu translacyjnych protokołów klinicznych.
Wyniki i bezpieczeństwo
W doświadczeniach zwierzęta dobrze tolerowały zastosowany protokół. Co ważne, żadna z leczonych myszy nie rozwinęła choroby przeszczep przeciwko gospodarzowi — poważnego powikłania, które występuje, gdy komórki dawcy atakują narządy biorcy. Przeszczepione wyspy wrosły, dostarczyły fizjologicznej produkcji insuliny, a układ odpornościowy gospodarza zaprzestał autoimmunologicznego ataku. Efekt zsumowany dał trwałe przywrócenie kontroli glikemii bez potrzeby przewlekłej immunosupresji.
Seung K. Kim, MD, PhD, opisał znaczenie wprost: u zwierząt rozwinął się „hybrydowy układ odpornościowy”, a podejście to „może być przełomowe dla osób z cukrzycą typu 1 lub innymi chorobami autoimmunologicznymi, jak również dla tych, którzy potrzebują przeszczepów narządów stałych”.
Korzenie w wcześniejszych badaniach i kontekst kliniczny
Nowe prace opierają się bezpośrednio na linii badań prowadzonych w Stanford. Zmarły Samuel Strober i współpracownicy wcześniej wykazali, że częściowy chimerizm szpiku kostnego u ludzi może umożliwić długoterminową akceptację przeszczepionej nerki od tego samego dawcy, czasem przez dekady bez przewlekłej immunosupresji. Judith Shizuru i inni dopracowali łagodniejsze schematy przygotowania, które minimalizują toksyczne chemioterapie i wysokodawkowe napromienianie tradycyjnie stosowane przy przeszczepach hematopoetycznych.
Shizuru ujmowała to prosto: przeszczepy hematopoetycznych komórek macierzystych mogą przynieść korzyści szerokiemu spektrum chorób autoimmunologicznych, ale terapia musi być na tyle bezpieczna, aby pacjenci z przewlekłymi, niekoniecznie zagrażającymi życiu schorzeniami zaakceptowali ryzyko. To badanie sugeruje praktyczną drogę do osiągnięcia takiego bezpieczniejszego progu.

Judith Shizuru
Ograniczenia i bariery techniczne
Mimo obiecujących wyników, translacja do pacjentów napotyka istotne przeszkody. Jednym z praktycznych ograniczeń jest źródło wysp trzustkowych: w eksperymentach są one zazwyczaj pozyskiwane od zmarłych dawców, a protokół Stanford wymaga, by dawca dostarczył zarówno hematopoetyczne komórki macierzyste, jak i wyspy. Taka tandemowa potrzeba znacząco zawęża dostępność tkanek i komplikuje logistykę.
Kolejne pytanie dotyczy ilości. Czy liczba wysp typowo odzyskiwana od pojedynczego dawcy wystarczy do odwrócenia ustalonej cukrzycy typu 1 u ludzi? Czy funkcjonalna żywotność przeszczepionych wysp — ich przeżycie, naczyniowanie i zdolność do wydzielania insuliny — dorówna wydajności obserwowanej u myszy, biorąc pod uwagę różnice skali i immunologiczne międzygatunkowe?
Naukowcy już pracują nad rozwiązaniami. Jedną ścieżką jest wytwarzanie dużych ilości komórek produkujących insulinę z komórek pluripotentnych in vitro, co mogłoby ominąć ograniczenia dawcy. Inne strategie obejmują inżynierię wysp z dodatkowymi czynnikami wspierającymi naczyniowanie, zastosowanie biomateriałów do ochrony mechanicznej lub immunologicznej (enkapsulacja) oraz optymalizację fenotypu komórek dawcy w celu zwiększenia ich odporności i wydajności.
Szerokie implikacje dla chorób autoimmunologicznych i transplantologii
Poza cukrzycą typu 1, koncepcja bezpiecznego resetu odporności ma daleko idące konsekwencje. Jeśli system mieszanej chimerii może zostać odtworzony powtarzalnie i przy niskiej toksyczności, ta sama strategia mogłaby leczyć reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń czy inne choroby autoimmunologiczne. Mogłaby umożliwić niedopasowane immunologicznie przeszczepy narządów stałych bez konieczności stosowania dożywotnich programów lekowych, a także sprawić, że przeszczepy hematopoetyczne byłyby akceptowalne dla nieonkologicznych chorób krwi, jak anemia sierpowata.
Kim i jego współpracownicy podkreślają, że kluczowe techniki nie są fantazją: „Kroki zastosowane w naszym badaniu — które prowadzą do zwierząt z hybrydowym układem odpornościowym zawierającym komórki zarówno dawcy, jak i biorcy — są już stosowane w klinice przy innych schorzeniach,” mówił Kim. Możliwość istnienia częściowego klinicznego zaplecza skraca dystans od myszy do człowieka, jednak konieczne będą ostrożne badania kliniczne, aby zdefiniować bezpieczeństwo i skuteczność u ludzi.
Wgląd ekspercki
Dr Laura Hernandez, immunolog kliniczna w dużym ośrodku akademickim, niezależna od zespołu Stanford, skomentowała: „To eleganckie pokazanie zasady, że układ odpornościowy można przeszkolenić zamiast jedynie tłumić. Wyzwanie kliniczne polega na odtworzeniu precyzji i równowagi obserwowanej u myszy w znacznie bardziej zróżnicowanej populacji ludzkiej. Koncepcja osiągnięcia trwałej tolerancji — tak, by pacjenci mogli żyć bez codziennych leków — jest atrakcyjnym celem w transplantologii i autoimmunologii.” Dodała jednak ostrożność: „Układy odpornościowe ludzi są zróżnicowane; badania muszą być ostrożne, stopniowe i uwzględniać rzadkie, ale poważne powikłania.”
Na tę chwilę badanie otwiera okno możliwości. Pokazuje, że wymiana brakujących komórek beta i przekształcenie układu odpornościowego mogą być dwiema częściami jednej terapii, a nie przeciwstawnymi wyborami. Jeśli laboratoria naukowe opracują wyspy generowane in vitro lub poprawią źródła dawców, problem zaopatrzenia może zostać złagodzony, co pozwoli przesunąć podejście od dowodu koncepcji w modelach zwierzęcych ku starannie zaprojektowanym badaniom klinicznym u ludzi.
Nie wszystkie przeszkody mają charakter techniczny. Istnieją decyzje etyczne i logistyczne dotyczące dopasowania dawców, alokacji ograniczonych wysp oraz dopuszczalnego stopnia przygotowania przedprzeszczepowego w chorobach, które nie zagrażają bezpośrednio życiu. Te rozmowy muszą toczyć się równolegle z pracą naukową.
Jednak sedno pomysłu jest przejrzyste i zaskakująco proste po odrobinie dystansu: nie wystarczy jedynie uzupełnić braków. Przeprogramuj system, który spowodował ich utratę. To inne spojrzenie na pojęcie wyleczenia — mniej o permanentnym tłumieniu, więcej o trwałej korekcie — i być może dokładnie takie przewartościowanie potrzebuje cukrzyca typu 1.
Źródło: scitechdaily
Zostaw komentarz