8 Minuty
Główną przeszkodą jest polityka podatkowa, nie skalowanie
Głosy z branży wskazują, że głównym powodem, dla którego Bitcoin (BTC) nie stał się powszechnym środkiem płatniczym, jest traktowanie podatkowe — a nie techniczne ograniczenia skalowania. Pierre Rochard, członek zarządu firmy zarządzającej skarbcem Bitcoin Strive, argumentuje, że obecne przepisy podatkowe w USA czynią codzienne płatności BTC niepraktycznymi, ponieważ transfery kryptowalut są traktowane jako zdarzenia podlegające opodatkowaniu, które mogą wywołać obowiązek rozliczenia zysków lub strat kapitałowych.
Rochard podsumował problem prostą metaforą: nawet najlepszy sportowiec nie wygra, jeśli nie weźmie udziału w meczu. W kontekście Bitcoina oznacza to, że niemal natychmiastowe rozliczenia i niskie opłaty same w sobie nie wystarczą, aby BTC stał się praktycznym środkiem wymiany, jeśli polityka podatkowa penalizuje rutynowe wydatki. To w praktyce ogranicza użyteczność Bitcoin jako pieniądza codziennego — niezależnie od postępów w rozwiązaniach skalujących, takich jak Lightning Network czy inne warstwy L2.
Dlaczego zwolnienie de minimis ma znaczenie
Brak zwolnienia podatkowego de minimis dla niewielkich transakcji w kryptowalutach oznacza, że każde zakupy detaliczne mogłyby wymagać obliczeń zysków kapitałowych. Dla konsumentów oznacza to znaczne obciążenie raportowe i możliwe zobowiązania podatkowe nawet przy prostych wydatkach na kawę czy zakupy spożywcze. Taki stan rzeczy podważa użyteczność BTC jako środka płatniczego w handlu detalicznym, mimo że technologie skalujące potrafią już zapewnić niskie opłaty i szybkie potwierdzenia.
Technicznie rzecz biorąc, opodatkowanie transakcji kryptowalutowych jak operacji na mieniu (property) powoduje konieczność prowadzenia dokładnej ewidencji kosztu nabycia (cost basis) i dat każdej transakcji. W praktyce każdy moment, w którym użytkownik przekazuje BTC — czy to poprzez transfer z portfela do sklepu, czy użycie kanału Lightning — jest potencjalnie rozliczany jako realizacja zysków lub strat. Takie wymagania zwiększają złożoność księgową i administracyjną dla osób fizycznych i przedsiębiorstw, co zniechęca do codziennego używania kryptowalut.
W krajach, gdzie system podatkowy traktuje kryptowaluty podobnie, problem jest podobny: bez progu tolerancji (de minimis) nawet niewielkie transakcje generują obowiązki informacyjne. To z kolei wpływa na decyzje przedsiębiorców i dostawców usług płatniczych o integracji BTC do punktów sprzedaży (POS), ponieważ muszą oni uwzględnić dodatkowe koszty obsługi podatkowej klientów oraz potencjalne ryzyko związane z nieprawidłowym raportowaniem.
Propozycje polityczne i debata o stablecoinach
W grudniu 2025 roku Bitcoin Policy Institute ostrzegał, że bez zwolnienia de minimis Bitcoin pozostanie trudny w użyciu jako tor płatniczy. W odpowiedzi niektórzy amerykańscy ustawodawcy proponowali zawężenie zwolnień jedynie do nadmiernie zabezpieczonych stablecoinów powiązanych z dolarem — tokenów tokenizujących dolary amerykańskie, zabezpieczonych 1:1 gotówką lub krótkoterminowymi papierami skarbowymi. Taka propozycja spotkała się z krytyką zwolenników Bitcoina, którzy postrzegają ją jako faworyzowanie tokenów powiązanych z dolarem kosztem natywnych płatności BTC.
Debata dotyczy kilku ważnych kwestii: bezpieczeństwa i przejrzystości rezerw stablecoinów, roli pośredników oraz tego, czy preferowanie stablecoinów tworzy uprzywilejowane rozwiązania finansowe, ograniczając neutralność środków płatności. Krytycy wskazują, że faworyzowanie dolarowych tokenów mogłoby skłonić konsumentów i firmy do korzystania z infrastruktury zależnej od instytucji finansowych, zamiast wspierać bezpośrednie użycie Bitcoin jako otwartego, zdecentralizowanego środka wymiany.
Jednocześnie zwolennicy stabilnych tokenów argumentują, że stablecoiny ułatwiają płatności ze względu na mniejszą zmienność ceny, co redukuje ryzyko zysków lub strat kapitałowych w krótkim terminie. W praktyce jednak takie rozwiązanie nie rozwiązuje problemu podstawowego: opodatkowania samego momentu transferu i obowiązków raportowych. Dodatkowo istnieje ryzyko, że regulacje preferujące jedną technologię lub klasę aktywów zaburzą konkurencję na rynku płatności cyfrowych.
Ruchy legislacyjne i reakcje sektora
Senatorka stanu Wyoming, Cynthia Lummis, przedstawiła projekt ustawy w lipcu 2025 r., proponujący zwolnienie de minimis dla transakcji aktywami cyfrowymi o wartości do 300 USD, z rocznym limitem 5 000 USD oraz wyjątkiem dla darowizn charytatywnych. W projekcie zasugerowano również odroczenie uznania podatkowego nagród z stakingu i wydobycia aż do momentu sprzedaży aktywów, co miałoby zredukować tarcie podatkowe dla wielu użytkowników kryptowalutowych.
Propozycja senator Lummis była odbierana jako staranie o uproszczenie życia codziennego użytkowników kryptowalut i przedsiębiorców. Zwolennicy argumentowali, że ustawa mogłaby znacząco obniżyć barierę wejścia dla handlu detalicznego akceptującego BTC, jednocześnie nie pozwalając na nadużycia dzięki limitom rocznym. Przeciwnicy oraz niektórzy analitycy podatkowi podkreślali jednak potrzebę dopracowania definicji transakcji kwalifikujących się do zwolnienia, aby uniknąć omijania opodatkowania przy większych transferach rozbitych na mniejsze części.

Projekt ustawy senator Cynthia Lummis dotyczący zwolnień podatkowych dla kryptowalut.
Głosy z ekosystemu kryptowalut
Wiodący zwolennicy płatności w Bitcoin zajęli stanowisko w tej dyskusji. Jack Dorsey, założyciel Block (dawniej Square), opowiadał się za ulżeniem podatkowym dla drobnych transakcji BTC po wdrożeniu płatności Bitcoin w systemach punktów sprzedaży. Podkreślał pilną potrzebę uczynienia BTC użytecznym w handlu codziennym, aby konsumenci mogli wygodnie i bez nadmiernych kosztów rozliczeniowych płacić za towary i usługi.
Inne głosy w przestrzeni — jak komentator Bitcoin Marty Bent — krytykowały propozycje, które preferowałyby stablecoiny kosztem Bitcoina, określając je mianem „bezsensownych” i ostrzegając przed zniekształceniami rynkowymi oraz nierównymi warunkami regulacyjnymi. Z punktu widzenia zwolenników Bitcoina, polityka powinna raczej tworzyć ramy neutralne technologicznie, umożliwiając rywalizację różnych instrumentów płatniczych bez preferowania rozwiązań opartych na walucie fiat.
Poza znanymi postaciami, głosy płynęły również od firm przetwarzających płatności, dostawców portfeli i firm podatkowych. W praktyce wielu dostawców usług płatniczych wskazuje, że technologia istnieje — problemem pozostaje integracja rozwiązań księgowych i uproszczenia prawne, które zmniejszyłyby ciężar raportowy. Firmy programistyczne rozwijają narzędzia do śledzenia kosztu nabycia, automatycznego generowania formularzy podatkowych i raportów, jednak bez jasnych zasad prawnych te rozwiązania pozostają tylko częściowym ułatwieniem.
Co to oznacza dla konsumentów i przedsiębiorstw
Dla handlowców, startupów budujących tory płatnicze oraz konsumentów chcących używać BTC do codziennych zakupów, droga naprzód zależy w dużej mierze od ustawodawców. Technologie skalujące, takie jak sieci drugiej warstwy (layer‑2), mogą znacząco obniżyć opłaty i skrócić czasy rozliczeń, co technicznie czyni BTC bardziej konkurencyjnym wobec kart płatniczych. Niemniej jednak znaczące przyjęcie wymaga racjonalnych i przejrzystych zasad podatkowych — w tym praktycznych zwolnień de minimis — aby rutynowe transakcje nie stawały się źródłem problemów podatkowych.
Firmy rozważające akceptację płatności BTC muszą uwzględnić koszty integracji i zgodności z przepisami. Mogą to być: koszty wdrożenia narzędzi raportowych, obowiązek edukacji personelu, potencjalne ryzyko związane z prowadzeniem ksiąg w przypadku częstych transakcji oraz konieczność informowania klientów o konsekwencjach podatkowych. Dla wielu małych przedsiębiorstw dodatkowe obciążenia administracyjne są wystarczającym argumentem, by wstrzymać się z akceptacją kryptowalut.
Równocześnie rozwiązania technologiczne i praktyczne obejmują: wykorzystanie custodialnych rozwiązań płatniczych, które automatycznie zamieniają BTC na walutę fiat w momencie sprzedaży; wdrażanie warstw L2 zapewniających szybsze i tańsze rozliczenia; a także rozwój standardów interoperacyjności, które ułatwią integrację z istniejącym oprogramowaniem księgowym. Jednak każda z tych opcji ma kompromisy: custodialne modele mogą podważać ideę bezpośrednich płatności BTC, a natywne rozwiązania wymagają wsparcia regulacyjnego, które zmniejszy obciążenia podatkowe dla konsumentów.
Do czasu, gdy polityka podatkowa nadąży za postępem technicznym, rola Bitcoina jako pieniądza codziennego pozostanie ograniczona, nawet gdy szerszy ekosystem kryptowalut będzie dalej się rozwijał i innowował. Realistyczne scenariusze przyjęcia obejmują mieszane modele płatności, gdzie część transakcji detalicznych będzie obsługiwana przez stablecoiny lub rozwiązania hybrydowe, a płatności BTC będą wykorzystywane tam, gdzie model biznesowy i regulacje będą sprzyjać ich zastosowaniu.
W perspektywie długoterminowej kluczowe będzie sformułowanie zasad podatkowych, które uwzględnią specyfikę aktywów cyfrowych, zachęcą do ich praktycznego użycia i jednocześnie zabezpieczą systemy fiskalne przed nadużyciami. Możliwe kierunki polityki obejmują: wprowadzenie progów de minimis, uproszczenie raportowania dla transakcji detalicznych, utworzenie bezpiecznych przystani podatkowych (safe harbors) dla dostawców płatności i jasne wytyczne co do rozliczania stakingu i nagród z wydobycia. Takie zmiany mogłyby znacząco przyspieszyć realne wykorzystanie BTC jako środka płatniczego, nie rezygnując z przejrzystości i zgodności z prawem.
Źródło: cointelegraph
Zostaw komentarz