Binance i październikowe likwidacje: stanowisko CZ oficjalne

Binance i październikowe likwidacje: stanowisko CZ oficjalne

Komentarze

6 Minuty

CZ odpiera twierdzenia, że Binance spowodował październikową wyprzedaż

Changpeng "CZ" Zhao, współzałożyciel i były dyrektor generalny Binance, zdecydowanie odrzucił zarzuty dotyczące odpowiedzialności giełdy za ogromne likwidacje o wartości 19 miliardów dolarów, które miały miejsce w październiku 2025 roku. W trakcie transmisji typu ask‑me‑anything na platformie Binance Zhao określił te teorie jako "naciągane" i wyjaśnił, że skupiają się one zbyt wąsko, pomijając szersze czynniki rynkowe — w tym pozycje z dźwignią finansową, presję płynności między giełdami oraz ogólną zmienność makroekonomiczną.

W jego wypowiedziach podkreślono, że analiza przyczyn zdarzenia powinna obejmować mechanikę rynku instrumentów pochodnych, sposób działania algorytmów likwidacyjnych i wzajemne powiązania między księgami zleceń różnych platform. Zhao zwrócił także uwagę, że panika rynkowa i szybkie, synchroniczne spadki cen są często skutkiem złożonej interakcji czynników technicznych i rynkowych, a nie jednego punktu awarii czy celowego działania pojedynczej giełdy.

Co wydarzyło się 10 października

10 października doszło do rekordowych likwidacji, które łącznie skasowały pozycje za około 19 miliardów dolarów — była to największa jednorazowa fala wyprzedaży w historii sektora kryptowalut. W krótkim czasie nastąpił gwałtowny spadek cen wielu dużych aktywów, zwłaszcza kontraktów terminowych i pozycji z dźwignią, co doprowadziło do łańcucha automatycznych likwidacji.

Traderzy i operatorzy rynków raportowali występowanie problemów technicznych, przerw w działaniu platform oraz rozbieżności cen pomiędzy różnymi giełdami. Takie anomalia — w połączeniu z dużą ekspozycją uczestników rynku na dźwignię — zwiększyły presję na sprzedaż i przyczyniły się do efektu kaskadowego, w którym spadki cen powodowały kolejne likwidacje, napędzając dalszą wyprzedaż.

Mechanizm likwidacji polega na tym, że gdy cena bazowa osiąga poziom zabezpieczenia pozycji dźwigniowych, automatyczne systemy wymuszają zamknięcie tych pozycji, aby zapobiec ujemnemu saldu. W warunkach ograniczonej płynności rynkowej i szerokich spreadów, nawet stosunkowo niewielkie zlecenia mogą przesunąć cenę znacząco, co w połączeniu z mechanizmami delewarowania przyspiesza ruchy w dół.

Reakcja Binance i wypłaty odszkodowań dla klientów

Binance później przyznał, że wystąpiły problemy platformowe związane z obsługą niektórych zleceń w czasie fali likwidacji i zaoferował rekompensaty użytkownikom oraz podmiotom poszkodowanym z tego tytułu. Łączna kwota wypłaconych odszkodowań i rekompensat wyniosła około 600 milionów dolarów, pokrywając straty wynikłe z błędów technicznych i anomalii cenowych.

Firma podkreśliła, że błędy systemowe zostały zidentyfikowane i naprawione, a w odpowiedzi na incydent wprowadzono zmiany operacyjne mające na celu wzmocnienie odporności platformy. Przykładowe działania obejmowały rewizję silników ryzyka, poprawę mechanizmów automatycznego wyliczania marginów, optymalizację algorytmów likwidacyjnych, oraz zwiększenie monitoringu aktywności rynkowej w czasie rzeczywistym.

W praktyce wdrożone środki mają na celu zmniejszenie prawdopodobieństwa wystąpienia niepożądanych efektów w warunkach skrajnej zmienności: m.in. rozbudowa funduszy zabezpieczających (insurance funds), lepsze testy obciążeniowe (stress tests), czy wdrożenie dodatkowych progów ochronnych i limitów maksymalnej dźwigni dla niektórych instrumentów. Binance zadeklarował również zwiększenie przejrzystości komunikacji z użytkownikami podczas przyszłych incydentów i szybsze udostępnianie informacji na temat przyczyn awarii.

Warto podkreślić, że rekompensaty w wysokości około 600 milionów dolarów nie eliminują całkowicie konsekwencji rynkowych tego typu zdarzeń, ale stanowią istotny element praktyk zaradczych wobec użytkowników i partnerów. Równie ważne są długoterminowe ulepszenia infrastruktury, procesów zarządzania ryzykiem i komunikacji kryzysowej, które mają ograniczyć ryzyko systemic spillovers w przyszłości.

Kontekst regulacyjny i nadzór

Zhao zwrócił uwagę, że Binance funkcjonuje w ramach regulacji w Abu Zabi oraz w ramach porozumienia o nadzorze (monitorship) w Stanach Zjednoczonych. Dodatkowo przywołał swoją prezydencką reprymendę (pardonu) z 2025 roku i poinformował, że firma zbliża się do osiągnięcia porozumienia, które mogłoby doprowadzić do zniesienia obowiązku zewnętrznego nadzorcy ds. zgodności (compliance monitor). Te kwestie są kluczowe w bieżących rozmowach na temat zarządzania giełdami i regulacji sektora kryptowalut.

Regulacje i nadzór odgrywają istotną rolę w ograniczaniu ryzyka systemowego na rynkach cyfrowych aktywów. Monitorowanie operacyjne, audyty technologiczne, raportowanie zdarzeń i wymogi dotyczące kapitału rezerwowego to elementy, które regulatorzy coraz częściej rozważają jako środki mające chronić uczestników rynku. W zależności od jurysdykcji, regulacje mogą obejmować wymagania dotyczące przechowywania środków, rozdzielenia aktywów klientów, standardów cyberbezpieczeństwa oraz mechanizmów resolution w sytuacjach kryzysowych.

W kontekście monitoringu zewnętrznego, rola tzw. compliance monitorów polega zwykle na niezależnym nadzorze oraz zapewnieniu, że giełda wdraża i utrzymuje praktyki zgodne z wymogami regulatorów. Negocjacje dotyczące zakończenia takiego nadzoru często obejmują dowody trwałego podniesienia standardów operacyjnych i raportowania. O ile zakończenie monitorshipu może oznaczać większą autonomię dla firmy, to dla regulatorów i rynku istotne jest zachowanie mechanizmów przejrzystości i rozliczalności.

Rozmowy o regulacji często wykraczają poza pojedynczą instytucję i obejmują szersze zagadnienia polityki publicznej: czy i jak uregulować produkty z dźwignią, jakie warunki kapitałowe powinny obowiązywać giełdy kryptowalut, oraz jakie standardy dotyczące raportowania ryzyka i testów odporności rynkowej należy wprowadzić. W miarę jak rynek dojrzewa, rośnie presja na wprowadzenie spójnych ram regulacyjnych, które zmniejszą ryzyko przenoszenia się wstrząsów między platformami i zminimalizują potencjalne skutki dla inwestorów detalicznych i instytucjonalnych.

W efekcie dyskusji po wydarzeniach z października obserwujemy kilka obszarów, na które zwracają uwagę regulatorzy i uczestnicy rynku: zwiększenie minimalnych wymogów kapitałowych, obowiązek testów obciążeniowych dla giełd, wymogi w zakresie przejrzystości danych rynkowych (np. pokazywanie rzeczywistej płynności), oraz lepsza koordynacja międzyjurysdykcyjna w zakresie reagowania na nagłe wstrząsy rynkowe.

W miarę jak branża kryptowalutowa kontynuuje debatę nad odpowiedzialnością za stres rynkowy, październikowe likwidacje uwypukliły kilka istotnych ryzyk: wpływ dźwigni finansowej, niewielką płynność w krytycznych momentach oraz techniczną podatność platform. Uczestnicy rynku i regulatorzy dokładnie obserwują, jak główne platformy będą ulepszać zabezpieczenia, zwiększać odporność infrastruktury i podnosić poziom przejrzystości, aby ograniczyć ryzyko przenoszenia się kryzysów w przyszłej zmienności.

Praktyczne wskaźniki, na które powinni zwracać uwagę inwestorzy i analitycy, obejmują poziomy wykorzystania dźwigni (leverage ratios), wielkość dostępnej płynności przy różnych poziomach cen (liquidity depth), wielkość funduszy rezerwowych posiadanych przez giełdy oraz czasy reakcji i przejrzystość komunikacji w sytuacjach awaryjnych. Dla instytucji i regulatorów pomocne są także wspólne standardy raportowania, które umożliwiają porównywalność danych i wcześniejsze wykrywanie narastających stresów rynkowych.

W dłuższej perspektywie wydarzenia z października mogą przyspieszyć adopcję lepszych praktyk rynkowych: np. wprowadzenie efektu "circuit breaker" dla kontraktów z dźwignią, bardziej konserwatywnych parametrów marginowych w okresach dużej zmienności czy też lepszej alokacji ryzyka pomiędzy giełdami. To z kolei może ograniczyć ryzyko dużych, jednorazowych wstrząsów oraz poprawić stabilność całego ekosystemu kryptowalutowego.

Źródło: crypto

Zostaw komentarz

Komentarze