9 Minuty
Galaxy Digital wyjaśnia sprzedaż 9 mld USD BTC w obliczu dyskusji o komputerach kwantowych
Galaxy Digital zaprzeczyła, że niedawna sprzedaż Bitcoin (BTC) o wartości 9 mld USD wykonana dla klienta o bardzo dużym majątku była motywowana obawami związanymi z rozwojem komputerów kwantowych. Wyjaśnienie firmy pojawiło się w odpowiedzi na szerokie spekulacje w środowiskach kryptowalutowych, w których sugerowano, że decyzja tego "wieloryba" została podyktowana troską o długoterminową odporność Bitcoina na potencjalne ataki kwantowe.
Oświadczenie firmy i kontekst
Alex Thorn, szef działu badań w Galaxy Digital, opublikował we wtorek wpis na X, jednoznacznie odrzucając sugestie, iż transakcja miała związek z odpornością Bitcoina na technologie kwantowe. Firma podkreśliła, że wielomiliardowa transakcja była wynikiem typowych czynników rynkowych oraz potrzeb klienta i nie była napędzana obawami o to, że postęp w dziedzinie komputerów kwantowych mógłby w krótkim okresie podważyć kryptograficzne zabezpieczenia ekosystemu Bitcoin.
W praktyce duże transakcje OTC (over-the-counter) dla klientów wysokiego szczebla często odzwierciedlają szeroką gamę strategii: rebalance portfela, realizacja zysków, potrzeby płynnościowe klienta, kwestie podatkowe lub zmiany alokacji aktywów w świetle oczekiwań makroekonomicznych. Galaxy Digital jako instytucja świadcząca usługi dla klientów instytucjonalnych i HNWP (high-net-worth individuals) regularnie wykonuje transakcje w dużych rozmiarach, co samo w sobie nie musi oznaczać alarmujących zmian w percepcji ryzyka technologicznego.
Tło finansowe: ostatnie wyniki Galaxy
Wyjaśnienie pojawiło się równolegle z publikacją wyników kwartalnych Galaxy Digital, które wykazały stratę netto w wysokości 482 mln USD za czwarty kwartał 2025 r. oraz stratę za cały rok 2025 na poziomie 241 mln USD. Wyniki te, wraz z konferencją wynikową, skupiły uwagę rynku i mediów, zwłaszcza w kontekście krótkotrwałego spadku ceny Bitcoina poniżej 74 000 USD.
Wyniki finansowe firm zajmujących się cyfrowymi aktywami często wpływają na zachowanie inwestorów i percepcję instytucjonalnych graczy. Straty lub gwałtowne zmiany w bilansie mogą zmusić zarządzających aktywami do korekt ekspozycji, zwiększenia rezerw płynnościowych, a w niektórych przypadkach do ograniczenia ryzyka rynkowego poprzez sprzedaż części aktywów. To naturalne, że rynkowe korekty i wyniki kwartalne stają się punktem odniesienia dla analityków i komentatorów.
Obawy dotyczące komputerów kwantowych i reakcje branży
Obawy, że przyszłe przełomy w technologiach komputerów kwantowych mogłyby zagrozić kryptografii opartej na kluczach publicznych, krążą wśród kryptografów, zarządzających portfelami i menedżerów aktywów od wielu lat. W kontekście Bitcoina te lęki koncentrują się na schematach podpisów cyfrowych, takich jak ECDSA, które są fundamentem uwierzytelniania transakcji i kontroli nad adresami.
Teoretycznie algorytm Shora, działający na w pełni funkcjonalnym komputerze kwantowym o odpowiedniej liczbie i jakości kubitów, mógłby rozwiązać problemy dyskretnego logarytmu Elipticznej Krzywej (ECDLP), co zagrażałoby sekretom prywatnym powiązanym z publicznymi adresami. W praktyce jednak wymagana skala maszyn kwantowych, korekcja błędów i związane z tym wyzwania inżynieryjne sprawiają, że eksperci różnią się co do horyzontu czasowego tego ryzyka.
Niektórzy uczestnicy rynku reagują zachowawczo: w styczniu strateg Jefferies, Christopher Wood, podobno usunął z modelowego portfela rekomendowane 10% przydziału do Bitcoina, powołując się na obawy przed postępami w komputerach kwantowych. Jednocześnie inni eksperci, w tym Adam Back, CEO Blockstream, argumentują, że praktyczne zagrożenie wynikające z komputerów kwantowych dla Bitcoina jest raczej odległe i może upłynąć co najmniej 20–40 lat zanim kwanty staną się realnym zagrożeniem zdolnym do przełamania obecnych schematów podpisów.
Ważne jest zrozumienie skali i charakteru ryzyka: istnieje różnica między teoretyczną możliwością ataku a wykonalnością takiego ataku w czasie rzeczywistym wobec rozproszonej społeczności Bitcoin. Wiele zależy od tego, czy atakujący byłby w stanie zgromadzić odpowiednią moc obliczeniową i infrastrukturalną oraz czy społeczność miałaby czas i mechanizmy do migracji na odporne schematy.

Równoległe do debaty o czasie wystąpienia realnego ryzyka pojawia się dyskusja o kosztach i konsekwencjach potencjalnych zmian. Wprowadzenie mechanizmów post-kwantowych może pociągać za sobą większe rozmiary transakcji, zmiany w sposobie przechowywania kluczy, interoperacyjności portfeli i kosztów opłat transakcyjnych. Z tych powodów nawet jeśli zagrożenie jest odległe, niektóre instytucje i fundusze zaczynają analizować scenariusze adaptacyjne jako element prowadzenia długoterminowego zarządzania ryzykiem.
BIP-360 i proponowane obrony post-kwantowe
Aby działać zapobiegawczo w obliczu ewentualnych zagrożeń, zwolennicy Bitcoina i zarządzający funduszami promują propozycję Bitcoin Improvement Proposal BIP-360. Propozycja ta zakłada dodanie opcjonalnego mechanizmu podpisu post-kwantowego dla typów adresów, które mogłyby stać się w przyszłości podatne, jeśli komputery kwantowe osiągną odpowiedni poziom możliwości.
BIP-360 ma na celu zachowanie integralności Bitcoina na długi termin, oferując ścieżkę migracji dla użytkowników i instytucji do typów adresów odpornych na znane algorytmy kwantowe. Mechanika proponowana w BIP-360 obejmuje tworzenie nowych typów skryptów i standardów adresowych, które mogą wspierać hybrydowe rozwiązania łączące klasyczne podpisy (ECDSA/ Schnorr) z podpisami post-kwantowymi lub multi-sig, gdzie wymagana jest kombinacja podpisów obu rodzajów.
Istotne aspekty techniczne i operacyjne obejmują:
- wymagania dotyczące kompatybilności z istniejącą infrastrukturą portfeli i custodialnych usług,
- wzrost rozmiaru podpisów i wpływ na opłaty transakcyjne,
- potrzebę ustandaryzowania i zatwierdzenia przez społeczność oraz integrację z klientami Bitcoin i warstwami drugimi (np. Lightning Network),
- ryzyko błędnej migracji — nieodwracalność zmian dla użytkowników, którzy nie zaktualizują swoich kluczy lub adresów.
Niektóre z proponowanych rozwiązań opierają się na podpisach opartych na haszach (hash-based signatures), które są teoretycznie dobrze poznane i mają pewne gwarancje bezpieczeństwa post-kwantowego, ale mogą wiązać się z ograniczeniami, takimi jak stanowy charakter niektórych konstrukcji (wymaganie jednorazowych kluczy) i zwiększone rozmiary podpisów. Inne podejścia, jak algorytmy kratownicowe (lattice-based), oferują bardziej stateless rozwiązania, ale wymagają dokładnej analizy ich długoterminowej odporności i wydajności.
Kluczowe dla skutecznej adaptacji jest wczesne planowanie: portfele, giełdy i usługodawcy custodian powinni przeprowadzić audyt techniczny, testować prototypy i stworzyć plany migracji, które minimalizują ryzyko dla użytkowników oraz kosztów operacyjnych. W praktyce wdrożenie BIP-360 lub podobnych propozycji będzie wymagać szerokiego konsensusu społeczności, interoperacyjnych standardów i przejrzystej komunikacji dla użytkowników detalicznych i instytucji.
Wpływ na rynek, dynamika regulacyjna i sygnały odbicia
CEO Galaxy, Mike Novogratz, powiedział agencji Bloomberg, że ostatnie spadki cen mogą zbliżać się do dołka rynkowego, choć jednocześnie zaznaczył, iż doliczenie się rzeczywistego dołka jest możliwe dopiero z perspektywy czasu. Takie uwagi wpływowych postaci rynkowych są często cytowane w analizach, jednak inwestorzy powinni pamiętać, że rynek kryptowalut reaguje na kombinację płynności, nastrojów i sygnałów regulacyjnych.
Postęp prac nad amerykańskim projektem ustawy dotyczącej struktury rynku — tzw. CLARITY Act — może pełnić rolę katalizatora odnowionej płynności i poprawy zaufania rynkowego. Regulacyjne wytyczne i jasne ramy prawne zwykle zmniejszają niepewność i sprzyjają napływowi kapitału instytucjonalnego, co może wpłynąć na stabilizację i wzrost rynku kryptowalut.
Dlaczego ustawa CLARITY ma znaczenie
Główne założenia CLARITY Act mają na celu rozgraniczenie kompetencji pomiędzy amerykańską Komisją Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) a Commodity Futures Trading Commission (CFTC) w odniesieniu do różnych rodzajów aktywów kryptowalutowych. Ustanowienie jasnego podziału odpowiedzialności regulatorów może ułatwić rozwój rynku instrumentów pochodnych, rynków spot oraz produktów instytucjonalnych, a także ograniczyć ryzyko prawne dla dostawców usług.
Projekt ustawy był jednak przedmiotem sporów w Senacie — prace w Komisji Bankowej zostały opóźnione w styczniu z powodu kontrowersji dotyczących tokenizowanych akcji, zapisów odnoszących się do zdecentralizowanych finansów (DeFi) oraz regulacji dotyczących dochodów z stablecoinów. Te kwestii są newralgiczne: tokenizowane aktywa i DeFi wprowadzają nowe modele ryzyka operacyjnego i prawnego, a traktowanie dochodów z stablecoinów ma znaczenie zarówno dla detalicznych, jak i instytucjonalnych uczestników rynku.
W ostatnim czasie przedstawiciele amerykańskich urzędów spotkali się z reprezentantami branży kryptowalutowej i sektora bankowego, aby omówić, w jaki sposób dochody z stablecoinów i mechanizmy yield mogłyby zostać uregulowane w ramach ustawy. Wynik tych debat może znacząco wpłynąć na to, jak instytucje będą postrzegać rynek oraz jakie produkty finansowe będą mogły być oferowane klientom masowym i inwestorom instytucjonalnym.
Wnioski dla inwestorów i społeczności kryptowalutowej
Wyjaśnienie przedstawione przez Galaxy Digital powinno złagodzić część obaw, że duże, skoordynowane wyprzedaże są motywowane bezpośrednim, egzystencjalnym ryzykiem kryptograficznym związanym z komputerami kwantowymi. Dla traderów krótkoterminowych i długoterminowych posiadaczy, natychmiastowe czynniki wpływające na cenę Bitcoina pozostają związane z warunkami makroekonomicznymi, płynnością rynkową oraz rozwojem regulacji, takich jak CLARITY Act.
Jednocześnie branża kontynuuje badania nad opcjami post-kwantowymi, w tym nad BIP-360, aby zminimalizować odległe, lecz możliwe technologiczne zagrożenia dla schematów podpisów Bitcoina. Przygotowanie techniczne, testy interoperacyjności i plany migracyjne będą kluczowe dla zachowania ciągłości działania sieci oraz ochrony środków użytkowników.
Dla praktycznych działań inwestorów i menedżerów aktywów rekomendowane jest:
- monitorowanie zmian regulacyjnych i postępów legislacyjnych (np. CLARITY Act),
- analiza napływów i odpływów instytucjonalnych oraz metryk on-chain (balanse giełd, otwarte pozycje, funding rate),
- ocena płynności rynkowej i możliwości realizacji dużych transakcji bez nadmiernego wpływu na cenę (np. korzystanie z OTC desks),
- śledzenie rozwoju rozwiązań post-kwantowych oraz planów wdrożenia ich przez głównych custodianów i dostawców portfeli,
- dywersyfikacja i odpowiednie zarządzanie ryzykiem w perspektywie długoterminowej.
Podsumowując: na obecnym etapie Galaxy Digital twierdzi, że konkretna transakcja o wartości 9 mld USD nie była motywowana strachem przed komputerami kwantowymi, lecz najprawdopodobniej wynikała z szerszych rozważań portfelowych i rynkowych. Niemniej jednak, społeczność kryptowalutowa oraz instytucjonalni gracze powinni dalej aktywnie monitorować zarówno techniczne, jak i regulacyjne czynniki wpływające na rynek, aby odpowiednio przygotować się na ewentualne długoterminowe wyzwania, w tym te związane z rozwojem post-kwantowej kryptografii.
Inwestorzy i menedżerowie powinni łączyć krótkoterminowe analizy rynkowe z długoterminowym planowaniem technologicznym, a komunikacja pomiędzy dostawcami usług, regulatorami i użytkownikami powinna być priorytetem dla utrzymania zdrowia ekosystemu kryptowalutowego. Ostatecznie, decyzje o dużych transakcjach zazwyczaj wynikają z wielu czynników i rzadko są konsekwencją jednego, izolowanego obawy technologicznej.
Źródło: cointelegraph
Zostaw komentarz